Strefa Euro to Niemcy

Szymon Nowak 1do1

Szymon Nowak 1do1

Szybki jak HFT, perfekcyjny jak geometria 100% oraz wyborny jak szklanka brendy.

Może Ci się również spodoba

  • Teraz pytanie czy ‚reszta’ będzie doganiać Niemcy (pozytyw), czy też ‚reszta’ pociągnie Niemcy w dół. Osobiście nie widzę w tym nic dziwnego że tak jest w Europie, jeśli analizowalibyśmy podobnie gospodarki poszczególnych Państw, to też kilka miast (ośrodków) odpowiada za znaczącą część wyniku…

    • Tylko, że o „ciągnięciu” było można mówić do 2007. Wtedy Niemcy rozwijały się bardzo szybko natomiast reszta „jako, tako” w swoim tempie, ale też do przodu.

      Teraz Niemcy maskują swoimi dobrymi odczytami tylko to, że w pozostałych krajach aktywność gospodarcza z roku na rok spada. Wiadomo, że zawsze są nierówności w krajach, województwach czy samych miastach i tak było, jest i będzie, bo jest to naturalną sprawą. W tym wypadku chodzi o to, aby nie oceniać Strefy Euro ponieważ taka ocena nie ma sensu, kontrast stał się zbyt duży.

      • Ja to inaczej oceniam. Stany wyszły już z pokryzysowej traumy i świetnie się rozwijają… Europa tego doświadczy, ale z opóźnieniem. Jak się zaczynał ostatni kryzys w USA, to w Europie i Wielkiej Brytanii jeszcze przez wiele miesięcy było eldorado i nikt się nie odczuwał tego co nadejdzie. Wg. mnie USA po prostu wyprzedzają to co się stanie w Europie, a Niemcy są na przodzie stawki 🙂

        • Z tym świetnie to bym nie przesadzał, bo w wielu wymiarach dalej są na poziomach zbliżonych do ’07.

          To, że Europa zostaje w tyle to prawda i mam nadzieję, że tak jak piszesz, też w końcu na starym kontynencie coś się ruszy 🙂

          • Jakby w każdej dziedzinie było świetnie to by znaczyło że może już być tylko gorzej… Przed ostatnim kryzysem, właśnie tak było. Nikt nie wierzył że wzrost cen nieruchomości w USA może się załamać… wg. mnie jeszcze sporo przed nami do następnego tąpnięcia. Natomiast jeśli chodzi o Europę to pieniądz powinien zacząć uciekać z obligacji w akcje i realną gospodarkę i to powinno w perspektywie kilku kwartałów dać jej kopa…

          • Do tapnięcia zgadzam się, że jeszcze daleko i też spodziewam się, że w ciągu najbliższych kwartałów kapitał w końcu trafi do realnej gospodarki. Co do tego, czy pójdzie w akcje to jestem akurat mniej przekonany …

            Najważniejsze, żeby poszło realnie w gospodarkę to wtedy większość powinna już poczuć poprawę.

          • Powinien, bo indeksy europejskie są w tyle za amerykańskimi, a szczególnie już EM, więc tutaj powinno nastąpić uderzenie środków uwalnianych z obligacji… Jeśli do tego dojdzie reaktywacja carry-trade (JPY,CHF) to powinien być niezły wystrzał… Nastroje odnośnie gospodarki europejskiej i kursu eurusd są skrajnie negatywne (wczoraj zdajsie citi opublikował prognozę o zrównaniu się kursu dolara i euro), więc dobry czas na szukanie dołka 🙂